|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
środa, 16 kwietnia 2008 01:00 |
|
Było jasne, że włóczenie się po jakimś Istambule nie wyjdzie na zdrowie Sierściuchowi mniejszemu :) tak więc ten większy musiał nieszczęśliwie, zapiąwszy potwora obronnego Sierściuchów na smycz, sam reprezentować klan sierściuchów na Górze Aptece. Pogoda dopisała, towarzystwo też więc pozostaje tylko zaprosić na kilka zdjęć z tego wyjazdu w galeriach Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego. Galerii o tyle ważnej klubowo, iż pierwszy raz zawisł tam szyld Klubu w siedzibie w Rzędkowicach. Tak więc sprawiedliwości stało się zadość i potwierdzam opinie, iż lepiej się włóczyć po górach i skałkach jak jakiś zakazanych zakamarkach choćby najbardziej odległych miast. I oby zawsze góry były nam na zdrowie :).
|
|
Poprawiony: niedziela, 19 kwietnia 2009 21:50 |