|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
sobota, 12 kwietnia 2008 16:46 |
|
Sierściuch większy chyba nigdy nie zrozumie - jak można włóczyć sie po ciepłym, płaskim kraju, skoro w naszych Tatrach leży jeszcze śnieg? Na szczęście będąc potworem przewidującym, już na jesień sprowokował zimowe szkolenie lawinowe w Jurajskim KW. Widoki i odczucia tym milsze, iż zima w tym roku na nizinnych częściach kraju nas zawiodła na całej linii. Stęskniony białego puchu Sierściuch udał sie w Tatry i nie żałował. Fachowe szkolenie przeprowadzone z wielkim zaagażowaniem przez Tomka Nodzyńskiego zachwyciło chyba wszystkich uczestników. Największym nieszczęściem była bateria do aparatu, która przez złośliwość okazała się być nienaładowaną. Tak więc na pamiątkę pozostała niewielka ilość zdjęć z telefonu w galeriach sierściuszych. Zdjęcia innych uczestników spotkania są dostępne w galerii Jurajskiego KW. Pozostaje mieć tylko dwa życzenia:
1. Spotkajmy się znów za rok, 2. Niech baterie wasze do aparatów zawsze będą naładowane.
|
|
Poprawiony: niedziela, 19 kwietnia 2009 21:50 |