|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
niedziela, 13 lutego 2011 22:48 |
|
Z dziennika Devi zwanej Jagodą
W styczniu działo się na tyle dużo, że nie nastarczyłam z pisaniem więc pora nadrobić zaległości. Pojechałam na moje pierwsze w życiu wakacje na dziesięć dni - oczywiście na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Wrażeń z podróży, którą zniosłam bez zakłóceń było sporo. Pomijając moje pierwsze w życiu łóżeczko turystyczne, na którym spałam to największymi moimi przygodami była wizyta na basenie oraz całkiem nowe zabawy na macie edukacyjnej. Generalnie zabawy mnóstwo i radości , a tu życie biegnie dalej i ciągle nowe przygody przynosi, ale o tym już wkrótce...
|
|
Poprawiony: piątek, 08 kwietnia 2011 22:57 |