|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
sobota, 31 grudnia 2011 20:31 |
|
Grudzień upłynął pod hasłem "a ja chodzę i chodzę :)". Nowonabyta umiejętność najmniejszego Sierściucha pochłonęła go zupełnie i stara się on być wszędzie doprowadzając do perfekcji swój dar tworzenia potężnego bałaganu. Chodzenie umożliwia przy tym szybsze przemieszczanie się w nowe rejony. Zresztą już dawno nie mieliśmy okazji przedstawić postępów najmniejszego Sierściucha w poznawaniu świata, tak więc zapraszamy na galerię "Devi chodzi". No i oczywiście dzięki temu faktowi, Devi chodząc wchodzi w nowy rok :) życząc wszystkim czytelnikom strony wszystkiego naj i wielu bałaganu w nowym roku :).
|
|
Poprawiony: sobota, 31 grudnia 2011 20:43 |
|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
środa, 28 grudnia 2011 19:10 |
|
Portal Górski jkw.pl, który posiada w swoich zasobach jedną z największych w Polsce galerii górsko-wspinaczkowych (na chwilę obecną jest to już ponad 17 000 zdjęć!), gorąco zachęca wszystkich fotogafów (także amatorów :) do podzielenia się swoimi zasobami.
W galerii tej znajdziecie obszerne fotorelacje z najróżniejszych miejsc w Polsce i na świecie, a także niezwykle wartościowe galerie historyczne, które przeniosą Was do początków polskiego alpinizmu.
Jeżeli góry i związane z nimi aktywności sportowe nie są Wam obce, jeżeli sukcesywnie uwieczniacie swoje wyjazdy na zdjęciach i przy okazji chcecie wziąć udział w tworzeniu największej w Polsce górskiej galerii zdjęć – zapraszamy do współpracy!
Jeżeli pomysł się Wam spodoba to jedyne co musicie zrobić to wysłać na adres
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
spakowane i podpisane galerie w rozmiarze min. 1024px (dłuższy bok zdjęcia). Ponadto zachęcamy do wzięcia udziału w regularnie organizowanych konkursach fotograficznych, w których czekają na Was cenne nagrody. Kolejny konkurs rusza wraz z Nowym Rokiem. Więcej informacji wkrótce.

|
|
Poprawiony: środa, 28 grudnia 2011 19:17 |
|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
niedziela, 25 grudnia 2011 19:19 |
|
Kontynuujemy zaległości i zarazem relacje z pierwszego wypadu Devi w Alpy. Zapraszamy na fotograficzna relację z lodowca Dachstein. Jeden z najszybciej dostępnych lodowców z Polski dostępny dodatkowo z kolejki na masyw Dachsteinu jest chyba świetnym miejscem na pierwsze zdobywania szlifów spacerowicza lodowcowego. Jeżeli ktoś jest fanem via ferrat znajdzie w okolicy masywu mnóstwo ciekawych propozycji o szerokiej gamie trudności. Co dziwne nawet wizyta w miesiącach wakacyjnych w tej okolicy nie przyprawia o ból głowy jak spacer po krupówkach. Dodatkowo rezerwacja miejsca w pensjonacie lub hotelu daje dostęp do karty rabatowej na wiele atrakcji w tym regionie. Generalnie polecamy dla początkujących górołazów i dla rodzin z dziećmi aczkolwiek nawet ktoś szukający ambitniejszych ogródków skałkowych też znajdzie coś dla siebie.
|
|
Poprawiony: niedziela, 25 grudnia 2011 19:45 |
|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
sobota, 24 grudnia 2011 14:35 |
|
Czesc jest nieubłaganym wrogiem i przyjacielem zarazem. Płynie tak szybko ale też dzięki temu mamy możliwość patrzeć jak Devi zdobywa świat. Jak widać zwiedzam wszystko co możliwe i rozrabiam na całego. Przewrócona suszarka na bieliznę to pikuś :). Huśtawki, place zabaw, parki i inne miejsca to mój żywioł. Ci prawda stwierdzenie dziś, że Devi ma już 11 miesięcy, jest mocno spóźnione, ale na pewno warto zerknąć do mojej galerii jak to wtedy było.
|
|
Poprawiony: sobota, 24 grudnia 2011 14:55 |
|
Wpisany przez Ireneusz Gosztyła
|
|
piątek, 23 grudnia 2011 19:59 |
|
Kontynuujemy nadrabianie zaległości w newsach na stronie. Co prawda już widzimy, iż jak na porządne Sierściuchy przystało nie damy rady zamknąć roku z czystym kątem :). Dziś zapraszamy na małą galerię z via ferraty nad jeziorem Gosausee w austryjackich Alpach Dachsteinu. Via ferrata ewidentnie stworzona dla leniwych turystów ma swoje zalety. Zaczyna sie na normalnej drodze wokół jeziora, zawiera większość elementów jakie winna zawierać tego typu żelazna droga, nie jest długa (około 400 m) i można z niej zrezygnować w połowie jeżeli uzna się, iż nie jest to zabawa dla nas. Generalnie świetna sprawa na pierwszą tego typu drogę w życiu - polecamy. No i widoki na dalsze spacery też są wspaniałe.
|
|
Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 20:17 |
|